Kategoria: przed sezonem na Mazurach

sezon karawaningowy czas zacząć

Koniec kwietnia to najwyższy czas na rozpoczęcie wędrówek z przyczepą. W tym roku na pierwszy ogień poszły Mazury. Mimo wspaniałej pogody ograniczeniem był czas, w którym się wybieraliśmy- maj za pasem, ale większość kempingów jeszcze nieczynnych, Atrakcje turystyczne i rozrywkowe w najlepszym wypadku działają na „pół gwizdka”, ale zaryzykowaliśmy 😉 Mimo ostrzeżeń z forum karawaning.pl, że kemping „Ostoja Stara Baśń”… Read more →

Ostoja Stara Baśń

W piątek wczesnym rankiem obudziliśmy się na kempingu. Spało się świetnie. Nie słyszeliśmy w ogóle przejeżdżających aut, ani psów- nikogo. Byliśmy jedynymi gośćmi tej nocy, za towarzystwo mieliśmy tylko właścicieli i panią z obsługi. Stała jeszcze jedna przyczepa, ale ona tutaj chyba zimuje. Sam kemping prezentuje się dobrze, od samej bramy wjazdowej aż do pensjonatu, który poza sezonem służy również… Read more →

Park Dzikich Zwierzat w Kadzidlowie

Gdybysmy wiedzieli JAK jest w Kadzidlowie- bylibysmy tam juz w zeszlym roku albo i wczesniej! Jedna podpowiedz, zeby naprawde poobcowac ze zwierzakami: przed sezonem! Zajechalismy na parking, spokoj, cisza…nie ma zywego ducha:) Czytalismy sobie tablice informacyjna zalujac, ze park jeszcze nieczynny kiedy podeszla do nas pani- okazalo sie, ze przewodnik- i zaproponowala poczekac na ewentualnych chetnych do zwiedzania. Przeszlismy sie… Read more →

okolice Kosewa- dzień pierwszy

Na kempingu byśmy się chyba zanudzili, dlatego w planie było kilka wycieczek, celem pierwszej był Park Dzikich Zwierząt. W drodze do Kadzidłowa zboczyliśmy do Mikołajek. Miasteczko sympatyczne tylko Hotel Gołębiewski to jakaś pomyłka- niezgrabny moloch nie pasujący zupełnie do tego miejsca. Zatrzymaliśmy się w rynku miasteczka, które szykowało się do sezonu- sprzątanie, malowanie ławek, renowacja fontanny… turystów bardzo mało albo… Read more →

okolice Kosewa- dzień drugi i ostatni

na drugi dzień pobytu na Mazurach zaplanowaliśmy wycieczkę na północ- do wojennej kwatery Hitlera oraz do zakonu jezuitów. wyjechaliśmy dosyć wcześnie, żeby się później nie musieć nigdzie spieszyć. musieliśmy jeszcze dokonać drobnych zakupów w Lidlu oraz podjechać do bankomatu, bo atrakcje turystyczne ciągną po kieszeni ;-( postanowiłem wykorzytać nawigację do znalezienia bankomatu i niestety baza POI z Miplo okazała się… Read more →