Kategoria: długi weekend na Podlasiu

wyjazd, Pułtusk

wyjazd na Podlasie planowaliśmy od kilku tygodni. jego kulminacja to kilka dni pobytu pod Białymstokiem, na camperteamowym spocie, ale wcześniej mamy zamiar zobaczyć kawał tego zupełnie nieznanego nam rejonu Polski. kamper wczoraj został przygotowany do jazdy, dlatego dzisiaj z rana mogłem ruszyć jeszcze na 2 godziny do klienta. przyjemna praca, a na paliwo w jedną stronę zarobiłem 🙂 po powrocie… Read more →

poranek w Pułtusku

Wstaliśmy dzisiaj wcześnie, zdążyliśmy zobaczyć jeszcze wyjeżdżających Włochów. Mariola wyskoczyła z Marianną na targ po świeże warzywa i po śniadaniu ruszyliśmy na spacer do pułtuskiego zamku. Minęliśmy górną bramę, weszliśmy na dziedziniec… poszliśmy też do przystani nad Narew Bardzo nam się podobał teren kompleksu hotelowego, bo taką rolę pełni współcześnie ten uroczy zamek. Jest park, jest czynna latem gastronomia, są… Read more →

Węgrów

z Pułtuska ruszyliśmy w kierunku Węgrowa. Zaciekawił nas opis z przewodnika: „duży prostokątny rynek, barokowy Dom Gdański zbudowany przez kupców znad Motławy oraz znajdujące się w kościele NMP „zwierciadło Twardowskiego”, w którym ten słynny alchemik wywołał ponoć dla Zygmunta Augusta ducha Barbary Radziwiłłówny”. W kościele znajdować się miały również polichromie Michała Anioła zrealizowane tuż przed jego śmiercią… Odnowiony rynek naprawdę… Read more →

Św. Góra Grabarka i nocleg w Mielniku

z Węgrowa ruszyliśmy na „górę krzyży”, czyli Św. Górę Grabarkę. Rzeczywistość przerosła oczekiwania. Wrażenie zrobiła ogromna ilość krzyży przyniesionych przez wiernych, ale i odbudowana cerkiew (stara spłonęła podpalona w 1990 r.), z kopią jednej z najważniejszych ikon współczesnego świata, pozostającej na Świętej Górze Atos ikony Matki Boskiej Iwerskiej, przywiezionej tutaj przez greckich mnichów… wiąże się z nią legenda, iż pewnego… Read more →

cerkiew w Koterce (Tokary)

cerkiew w Tokarach

Wczesnym rankiem wyruszyliśmy do leśnego uroczyska zwanego Koterką. Znajduje się ono w pobliżu miejscowości Tokary, tuż przy granicy z Białorusią. Granica przebiega przez środek lasu, nie ma przejścia granicznego! Jak napisano kiedyś na Camperteam to naprawdę na końcu świata 🙂 zatrzymaliśmy się kamperem na parkingu tuż przed błękitną cerkiewką. zbudowano ją w 1912 roku ten przepiękny obiekt powstał w bardzo… Read more →

w poszukiwaniu noclegu…

z Tokar wyjechaliśmy z zamiarem dotarcia do ośrodka wypoczynkowego w Dubiczach Cerkiewnych. w jednej z relacji camperteamowych został on dobrze oceniony… zanim tam jednak dotarliśmy mijaliśmy lasy i podlaskie wioski. w jednej z nich (Zubacze) zatrzymaliśmy się na chwilę, bo zaciekawiła nas wiejska architektura. sfotografowaliśmy licznie występujące tutaj bociany… wracając do auta zauważyliśmy, że za zakrętem drogi widać kopułę cerkwi.… Read more →

Białowieża- kemping ‚U Michała’

w drodze do Białowieży zatrzymaliśmy się w Hajnówce zatankować paliwo i zrobić zakupy w Biedronce. Poźniej ruszyliśmy w kilkunastokilometrową podróż wgłąb puszczy. w Białowieży wjechaliśmy na kemping ‚U Michała’ (Krzyże 11, GPS: N 52 41 37,10 E 23 49 50,22). Warunki bardzo dobre, cena 70 zł za rodzinę 2+2, kampera i prąd, bardzo spokojnie. na razie odpoczywamy, po południu pójdziemy… Read more →

Rezerwat Żubrów

po południu wybraliśmy się na spacer do zagrody pokazowej żubrów. Po drodze mijaliśmy kamień wyznaczający środek geometryczny Puszczy Białowieskiej. kilkaset metrów od kempingu rozpoczyna się około 3-kilometrowy szlak biegnący przez puszczę. Spacer jest bardzo przyjemny, ale wiele osób decyduje się na jazdę rowerem czy nawet samochodem. do kasy rezerwatu dotarliśmy ok. 16.30 mieliśmy szczęście, wejście możliwe jest tylko od 10… Read more →

Białowieża dzień drugi

rano wybraliśmy się na wycieczkę rowerową po okolicy. jedną z tutejszych atrakcji jest możliwość przejechania się drezyną, widzieliśmy takową w oddali… droga prowadziła wśród pól… do Restauracji Carskiej, którą chcieliśmy zobaczyć pozostał jeszcze kilometr. ostatnie kilkaset metrów trasy było bardzo malownicze, w przeciwieństwie do reszty odcinka sporo cienia… budynek restauracyjny zrobił na nas ogromne wrażenie, ale nie zaglądaliśmy do środka-… Read more →

od Białowieży po Kruszyniany

wyspaliśmy się dzisiaj bardzo dobrze. zjedliśmy śniadanie i przyszedł czas wyjazdu, w czasie gdy pakowałem kampera, wylewałem nieczystości dziewczynki po raz ostatni bawiły się z dzieciakami zapoznanymi na kempingu 🙂 w puszczy znaleźć można wiele starych drzew, ale w pobliżu Pogorzelec wytyczono ścieżkę edukacyjną. jej rolą jest nie tylko zaprezentowanie wyjątkowych okazów dębów. poprzez nazwanie ich imionami historycznych królów i… Read more →

Kruszyniany

noc na parkingu przed restauracją minęła nam bardzo spokojnie. po śniadaniu i obowiązkowej, o ile tylko warunki pozwalają, lekcji skrzypiec ruszyliśmy zwiedzić miejscowe atrakcje. dosłownie po drugiej stronie ulicy znajduje się wejście do parku, a w nim zabytkowy meczet. nieśmiało zbliżyliśmy się do wejścia. nie znaliśmy zupełnie zasad panujących w islamskiej świątyni, nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. a w… Read more →

Krynki, Bohoniki, Wasilków…

kilka kilometrów od Kruszynian leżą Krynki. znane są z bodaj najbardziej skomplikowanego ronda w Polsce, a może i na świecie? łączy aż 12 dróg! W Krynkach dawniej znajdowała się duża społeczność żydowska. pozostała po niej bożnica… oraz ruiny Wielkiej Synagogi… zobaczyliśmy, aczkolwiek nie zwiedziliśmy, również cerkiew. wróciłem do samochodu i ponieważ stał pod skosem zauważyłem wylewający się płyn chłodzący… chłodnica?… Read more →

na rowerach do Parku Dinozaurów

opuściliśmy zlotowisko i udaliśmy się na rowerach do położonego w Jurowcach Parku Dinozaurów. dzieci nie wiedziały, bądź udawały, że nie wiedzą dokąd jedziemy 🙂 to dokąd jedziemy? 😉 kilkaset metrów przejechaliśmy poboczem asfaltowej drogi. później skręciliśmy w drogę gruntową… piasek niestety przeszkadzał, a czasami wręcz uniemożliwiał jazdę! w końcu dotarliśmy na miejsce. na dużym trawniku nieopodal parku mnóstwo ludzi urządziło… Read more →

czwartek na zlocie

kemping jard w Wasilkowie wybrany przez Bogusława na miejsce zlotu okazał się bardzo przyjazny. na początek zaoferowali ceny 16 zł o kampera plus ewentualnie 8 zł za prąd, oficjalne ceny oczywiście są wyższe. zaoferowano nam również obiady w cenie 10 zł, postanowiliśmy więc dzisiaj skorzystać. po chwili odpoczynku po wycieczce rowerowej ruszyliśmy do kempingowej restauracji na domowy 2-daniowy obiad. popołudnie… Read more →

wycieczka do Białegostoku

zbiórkę wyznaczono przy bramie na godzinę 10. była nas mała grupka… postanowiliśmy dłużej nie czekać i ruszyliśmy na przystanek. do przejścia mieliśmy kilkaset metrów. po kilku minutach dogoniła nas ostatnia grupa wycieczkowiczów. po pół godzinie wylądowaliśmy w Białymstoku, gdzie wpadliśmy na przewodnika… który od razu zaczął snuć opowieści o historii i teraźniejszości miasta. I zaprowadził nas do kościoła św. Rocha.… Read more →

piątek na zlocie

w piątek w Wasilkowie było już kilkanaście załóg, a w międzyczasie 2 kampery wyjechały. przybyło dzieci, które wspaniale się bawiły. my całe popołudnie odpoczywaliśmy po wyczerpującej wycieczce. wieczorem zaczęło padać, impreza przeniosła się do sali… były tańce męskie… i tańce klasyczne… był również czas na rozmowy 🙂 więcej nie widzieliśmy, położyliśmy się spać wcześniej przed wycieczką do Supraśla… Read more →

wycieczka do Supraśla

dzisiaj zaplanowano wycieczkę rowerową do Supraśla. 13 km to zbyt duży dystans dla Marianny, więc zdecydowaliśmy się na komunikację miejską. w międzyczasie gospodarze zaoferowali podwózkę, z propozycji skrzętnie skorzystaliśmy. pod monastyr dotarliśmy jednocześnie z rowerzystami, tuż przed godziną 11, na którą mieliśmy rezerwację w Muzeum Ikon. mimo, że było nas bez mała 40 osób zdecydowano się wpuścić całą grupę jednocześnie… Read more →

sobota na zlocie

przed wycieczką do Supraśla nic się ciekawego nie działo, większość odsypiała piątkowe imprezowanie… w Supraślu było sympatycznie, a po powrocie od razu udaliśmy się do stołówki na obiad. dzisiaj zapowiadane kartacze… chciałbym napisać, że były smaczne, ale były takie sobie, w dodatku chłodne… zlotowicze, którzy do sali przyszli po nas również narzekali na temperaturę potrawy, ale jak się później dowiedzieliśmy,… Read more →

jarmark w Kiermusach i powrót do domu

rano kiedy szykowaliśmy się do wyjazdu kamperowy sąsiad poinformował nas, że pół godziny wcześniej jeden ze zlotowiczów po nieszczęśliwym upadku został zabrany przez pogotowie- szok! nasza obecność nic tutaj nie da, więc zgodnie z planem kierujemy się do Kiermus. ciasno, na parkingach nie ma wolnych miejsc, zatrzymujemy się więc przy drodze. do jarmarku mamy kilkaset metrów, szybko dochodzimy do bramy.… Read more →