Kategoria: Krótkie wyjazdy

Pałuki – magiczna kraina

jadąc na Pałuki mieliśmy bardzo ograniczoną wiedzę na temat tej krainy- wiedzieliśmy, że generalnie to okolice Biskupina. Biskupin każdy zna, ale nie każdy tam był. do tego dnia dotyczyło to i nas… do atrakcji turystycznych Pałuk, które zdołaliśmy zidentyfikować należą: – gród w Biskupinie, który wraz z miasteczkami nad jeziorem weneckim tworzy jakby serce Pałuk – ruiny zamku w Wenecji… Read more →

pierwszy wyjazd z przyczepą…

znaczy nie pierwszy w ogóle, ale pierwszy po drodze publicznej 😉 no bo wytłumaczyć trzeba, że my to karawaningowi od dawna, ale przyczepy do tej pory rejestrowane nie były i tylko 1,5 km przez las z bazy postojowej nad jezioro i tak spędzaliśmy weekendy oraz całe miesiące wakacyjne. no ale wydaliśmy te 12 tys. zł na nowszą przyczepę, taką z… Read more →

poranek na Pałukach

Kraina jak z bajki. Życie płynie wolniej. Szczęśliwi obudziliśmy się tutaj… Na kempingu jesteśmy prawie sami. Jakiś wędkarz z Łodzi, który przyjeżdża tutaj co roku u schyłku lata- my też będziemy. Pracownik obsługi. Kierownik- zapłacicie jutro, a dzisiaj odpoczywajcie… Śniadanie, zabawa z dziećmi, no i jedziemy do Rogowa. W kwietniu otworzyli tam park dinozaurów, który zamierzaliśmy pokazać naszym dziewczynom. Emocje… Read more →

kierunek – toruń !!!

zbliża się weekend, dziewczyny zamęczają nas pytaniami o wyjazd z przyczepą… pogoda w kratkę, ale nasz domek na kółkach, mimo iż pełnoletni, gwarantuje bezpieczeństwo w każdych warunkach. planujemy wyjście do teatru, bo akurat ma być premiera „kopciuszka”, którego dziewczynki uwielbiają. chcemy odwiedzić planetarium, mając nadzieję, że dla 3- i 5-latki pokaz nie będzie zbyt trudny w odbiorze. być może jeszcze… Read more →

kemping w toruniu

na kemping wjechaliśmy w nocy, zgodnie z obietnicą brama była otwarta. chcieliśmy się rozstawiać w głębi kempingu, ale w jednym z domków trwała impreza z dużą ilością alkoholu, więc postanowiliśmy zaparkować blisko pomieszczeń biurowo-socjalnych. i jak się okazało obok budy z psem… pies szczekał całą noc, pociągi jeździły, a niektóre nawet zatrzymywały się na pobliskim dworcu głównym. szalę goryczy przelały… Read more →

deszczowa sobota w toruniu

niewyspani, ale z nadzieją na słoneczną przechadzkę po starym mieście wysmyknęliśmy z przyczepy. poszliśmy zobaczyć słynną panoramę starego miasta z drugiej strony wisły… tak wyglądała tego dnia: a zaraz potem zaczął padać deszcz, było raczej nieprzyjemnie. szukanie planetarium w deszczu to katorga, całe szczęście zdążyliśmy tuż przed pokazem gdyby nie wspaniała uczta kulinarna w naleśnikarni „manekin” przy rynku staromiejskim i… Read more →

zachodnie rubieże

Szukając weekendowych atrakcji dla dzieci natknęliśmy się na wzmiankę o Zoo-Safari w Świerkocinie, za Gorzowem Wielkopolskim. Spotkaliśmy się z różnorodnymi ocenami tej atrakcji, ale w zgodnej opinii dzieciaków- warto odwiedzić. Jako bazę wybraliśmy kemping Leśne Ustronie w Witnicy. Mieliśmy wyjechać dzień później, ale „co masz zrobić jutro zrób dzisiaj”, więc o 19 wyjechaliśmy w trasę. Postanowiliśmy z Gdańska dojechać do… Read more →

mrozaca krew w zylach przygoda w zoo safari

Po pracowitym poranku (gotowanie obiadu i zameldowanie na kempingu) ruszylismy w kierunku zoo safari. Pomni roznych opinii nie nastawialismy sie na nic wiecej niz radosc dziewczyn na widok zwierzakow i placu zabaw:) Jak zwykle w naszym przypadku los okazal sie przewrotny;) Po ‚odprawie’ biletowej i instrukcji, ze nie nalezy absolutnie wychodzic z auta na terenie zoo wjechalismy na teren dzikich… Read more →

kemping "leśne ustronie" w witnicy

kemping położony jest na skraju malowniczego miasteczka witnica, znajdującego się pomiędzy gorzowem wielkopolskim a kostrzynem, blisko granicy z niemcami. znajduje się w lesie, nad jeziorem. czuliśmy się bezpiecznie, ośrodek jest zamykany na noc i dozorowany teren ośrodka jest dosyć ładny, szczególnie wysoki poziom prezentuje hotel z restauracją i pokojami gościnnymi. od bramy na kemping prowadzi asfaltowa droga, z jednej strony… Read more →

a jednak Hel i foki!:)

kolejny miał być Półwysep Helski. znaczy miał być już w zeszłym roku, ale październik był kiepski pogodowo, mokry i wietrzny, a wtedy lepiej się nie wybierać na kempingi nadmorskie. czyli dopiero wiosną, czyli na jedyny całoroczny kemping na półwyspie – Małe Morze. jak zwykle kiedy wyjeżdżamy skracam sobie tydzień pracy (oczywiście często pracuję nie mniej, ale intensywniej lub dłużej każdego… Read more →

kemping Małe Morze w Chałupach

kemping „Małe Morze” położony tuż za Władysławowem to pierwszy kemping na Półwyspie Helskim, z plażą nad Zatokę Pucką. kempingi w tej okolicy są oblegane przez surferów, ale ten jako jedyny otwarcie zaprasza przez cały rok. za bramą budynek w którym mieście się recepcja, na górze pokoje do wynajęcia, od strony plaży bar/restauracja. wygląda wszystko całkiem przyjemnie. pieniędzy nie zabraknie na… Read more →

6 fok

Glowny powod naszej wyprawy na Male Morze to fokarium. Postanowilismy zjawic sie tam o 11 rano- w porze karmienia fok i jak sie domyslamy: specjalnego pokazu przy okazji:) Drugi taki pokaz odbywa sie o godzinie 14. Pogoda sliczna, corki spragnione przygody- jedziemy! Droga do Helu sliczna! Zielono, w miare pusto bo przed sezonem…tak lubimy:) Sam Hel bez tlumu ludzi, bez… Read more →

kemping – stanica wodna PTTK Janowo

z okazji dnia dziecka zapragnęliśmy zabrać nasze Słodziaki do parku jurajskiego w Solcu Kujawskim. zarówno w wyniku naszych poszukiwań jak i w efekcie uzyskanej odpowiedzi na forum karawaningu okazało się, że najbliższym kempingiem jest stanica wodna PTTK w Janowie, dzielnicy Bydgoszczy oddalonej o kilkanaście kilometrów na północ od centrum, w kierunku na Koronowo/Koszalin. na kemping dotarliśmy przed wieczorem położony jest… Read more →

jurapark w Solcu Kujawskim

Po przejechaniu okolo 45 km z kempingu dotarlismy do Solca Kujawskiego. Postanowilismy, ze od razu zabieramy przyczepe i po atrakcjach w juraparku ruszymy w droge nad nasze Wdzydze:) Corki nastawione na prehistoryczna przygode (czytaj: na wypasiony plac zabaw, hehe) wygladaja tak: Wejscie do parku robi wrazenie! Duza dbalosc o szczegoly wystroju i bardzo, bardzo sympatyczna obsluga!!:) Na poczatku ustalilismy jasne… Read more →

wycieczka do Jantaru

Wykorzystując w miarę słoneczny dzień zamiast spędzić czas na planowaniu mebli do kuchni zabraliśmy dzieci i babcię na wycieczkę. Mieszkając w Gdańsku trudno odwiedzić miejsca oddalone o 30 km od miejsca zamieszkania, bo zawsze górę bierze racjonalizm: po co tłuc się na jakąś odległą plażę, kiedy wystarczy pojechać samochodem (10 min) lub na rowerach (20 min) czy też tramwajem (30… Read more →

Pierwszy raz naprawdę w drodze…

W piątkowy wieczór zapakowaliśmy wypożyczonego kampera- nowiutkiego Fiata Nobelart A700 i ruszyliśmy w drogę. Dziewczynki rozpoczęły jazdę w fotelikach, ale jeden przewracał się na zakrętach, więc musieliśmy Mariannę umieścić tyłem do kierunku jazdy, bez fotelika, jedynie na podkładce- ze względu na pas biodrowy. W końcu zapakowaliśmy je na alkowę i w spokoju dowieźliśmy je do Kołobrzegu. Zatrzymaliśmy się w bezpiecznym… Read more →

sezon karawaningowy czas zacząć

Koniec kwietnia to najwyższy czas na rozpoczęcie wędrówek z przyczepą. W tym roku na pierwszy ogień poszły Mazury. Mimo wspaniałej pogody ograniczeniem był czas, w którym się wybieraliśmy- maj za pasem, ale większość kempingów jeszcze nieczynnych, Atrakcje turystyczne i rozrywkowe w najlepszym wypadku działają na „pół gwizdka”, ale zaryzykowaliśmy 😉 Mimo ostrzeżeń z forum karawaning.pl, że kemping „Ostoja Stara Baśń”… Read more →

Ostoja Stara Baśń

W piątek wczesnym rankiem obudziliśmy się na kempingu. Spało się świetnie. Nie słyszeliśmy w ogóle przejeżdżających aut, ani psów- nikogo. Byliśmy jedynymi gośćmi tej nocy, za towarzystwo mieliśmy tylko właścicieli i panią z obsługi. Stała jeszcze jedna przyczepa, ale ona tutaj chyba zimuje. Sam kemping prezentuje się dobrze, od samej bramy wjazdowej aż do pensjonatu, który poza sezonem służy również… Read more →

Park Dzikich Zwierzat w Kadzidlowie

Gdybysmy wiedzieli JAK jest w Kadzidlowie- bylibysmy tam juz w zeszlym roku albo i wczesniej! Jedna podpowiedz, zeby naprawde poobcowac ze zwierzakami: przed sezonem! Zajechalismy na parking, spokoj, cisza…nie ma zywego ducha:) Czytalismy sobie tablice informacyjna zalujac, ze park jeszcze nieczynny kiedy podeszla do nas pani- okazalo sie, ze przewodnik- i zaproponowala poczekac na ewentualnych chetnych do zwiedzania. Przeszlismy sie… Read more →

okolice Kosewa- dzień pierwszy

Na kempingu byśmy się chyba zanudzili, dlatego w planie było kilka wycieczek, celem pierwszej był Park Dzikich Zwierząt. W drodze do Kadzidłowa zboczyliśmy do Mikołajek. Miasteczko sympatyczne tylko Hotel Gołębiewski to jakaś pomyłka- niezgrabny moloch nie pasujący zupełnie do tego miejsca. Zatrzymaliśmy się w rynku miasteczka, które szykowało się do sezonu- sprzątanie, malowanie ławek, renowacja fontanny… turystów bardzo mało albo… Read more →

okolice Kosewa- dzień drugi i ostatni

na drugi dzień pobytu na Mazurach zaplanowaliśmy wycieczkę na północ- do wojennej kwatery Hitlera oraz do zakonu jezuitów. wyjechaliśmy dosyć wcześnie, żeby się później nie musieć nigdzie spieszyć. musieliśmy jeszcze dokonać drobnych zakupów w Lidlu oraz podjechać do bankomatu, bo atrakcje turystyczne ciągną po kieszeni ;-( postanowiłem wykorzytać nawigację do znalezienia bankomatu i niestety baza POI z Miplo okazała się… Read more →

1,2,3… na wydmy!!!

przed kolejnym, tym razem już naprawdę wolnym, weekendem nerwowo obserwowaliśmy prognozy pogody. przewidywane wcześniej ciepłe dni miały okazać się chłodne, a przez Polskę przechodzić fale deszczu, wobec tego postanowiliśmy jechać niedaleko, żeby w razie załamania się pogody wrócić przed czasem. stanęło na łebskich wydmach. wyruszyliśmy w piątkowe przedpołudnie, dzięki czemu uniknęliśmy korków. droga przez Sopot i Gdynię była wyjątkowo znośna.… Read more →

"Ambre" i nie tylko…

brama wjazdowa „Ambre” sugeruje, że wjeżdżamy na luksusowy kemping. rzeczywiście jest luksusowo biorąc pod uwagę nasze polskie standardy. kemping ma również wady, ale o tym później. sporo zainwestowano w to miejsce, panuje tutaj ład i porządek. obsługa kempingu i jej działanie są widoczne każdego dnia. wynająć można również domki, mają one przyporządkowane miejsca postojowe (w cenie). parcele wyznacza przede wszystkim… Read more →

w Łebie

Łeba to takie odpustowe miasteczko, poza sezonem nieruchawe, w sezonie nie do zniesienia- według relacji tych co przeżyli 😉 pierwszego dnia pobytu do godzin popołudniowych przelotnie padał deszcz. dziewczyny ubrane w kalosze i kurtki przeciwdeszczowe nie przepuściły żadnej kałuży kiedy tylko się wypogodziło wyruszyliśmy na spacer kierując się ulicą Nadmorską na wschód, mijając po drodze eleganckie hotele i restauracje. skręciliśmy… Read more →

wydmy ruchome

Juz dawno obiecalismy dziewczynkom, ze zobacza pustynie:) O ruchomych piaskach w Lebie slyszalam rozne opinie, ze przereklamowane, ze tlumy ludzi jak na pielgrzymce albo odwrotnie- pelne zachwytu opisy przyrody tego unikatowego miejsca pomiedzy morzem, jeziorem i niebem. Na parking w Rabce podjechalismy dosc wczesnie, bylo kilka aut osobowych i kilka kamperow. Cena 4 zl za godzine postoju. Kilka krokow dalej… Read more →

w Łebie (2)

z wycieczki na wydmy wróciliśmy głodni, więc szybko się przebraliśmy i ruszyliśmy w poszukiwaniu lokalu na obiad. żona jeszcze z samochodu wypatrzyła lokale przy kanale biegnącym od kanału portowego do jeziora Sarbsko. dotarliśmy tam, faktycznie wspaniałe galerie nad wodą niestety gastronomia w tym miejscu jeszcze nie działała, można było się tylko wybrać w morski rejs. lokale z drugiej strony kanału… Read more →

A Ewa zaprasza…

W niedzielne przedpołudnie w spokoju zjedliśmy śniadanie i spakowaliśmy się w drogę powrotną do Gdańska. Tuż przed wyjazdem odbyłem krótką rozmowę z recepcjonistką i dowiedziałem się, że kemping ma wiele problemów z Niemcami, którzy dosyć często odjeżdżają nie zapłaciwszy należności za pobyt. Pozostawiają wprawdzie w depozycie paszporty, ale kemping nawet nie próbuje ich odsyłać, czy też ściągać należności. Niemcy podobno… Read more →

Świat Kucyków, czyli pierwszy wieczór na kielecczyźnie…

Postanowiliśmy wybrać się na kielecczyznę, z pierwszym noclegiem w okolicy Bałtowa. Odległość nieco ponad 500 km pokonywaliśmy kilkanaście godzin, z przyczepą po Polsce jeździ się ciężko, dodatkowo korki, roboty drogowe i wielokrotne postoje, bo dzieciom ciężko było wytrzymać bez ruchu…Wieczorem dojechaliśmy do Kolonii Wólki Bałtowskiej do agroturystyki znalezionej wcześniej w internecie. Gospodarze z reguły nie przyjmują przyczep, ale jeśli już… Read more →

Jurapark Bałtów

noc minęła jak to na wsi, przy wtórze ujadania wiejskiego psa, który zamilkł dopiero rano, kiedy coś zdaje się upolował. Po śniadaniu ruszyliśmy na podbój krainy dinozaurów- Bałtowa. Mieliśmy do przebycia tylko kilometr pięknym jarem, na zboczach którego rosły trzy stuletnie modrzewie.To czwarty odwiedzany przez nas jurapark w Polsce i trzeba przyznać, że najbardziej okazały. przy wyjściu natrafiliśmy na reklamę… Read more →

podziemna trasa turystyczna w Krzemionkach

w Krzemionkach Opatowskich znajduje się rezerwat archeologiczny. jego najznamienitszą częścią jest podziemna trasa turystyczna w prehistorycznej kopalni krzemienia pasiastego. dowiedzieliśmy się o niej z reklamy w Bałtowie, musieliśmy się więc tutaj zatrzymać w drodze do Gacek. kupiliśmy bilety i ruszyliśmy zwiedzać, w nadziei że „uciekniemy” dużej grupie motocyklistów zgromadzonej na parkingu. udało się połowicznie: grupa była tak duża, że część… Read more →

camping ‚Loch Ness’ w Gackach

naszym celem były Gacki k. Buska Zdroju. w piątkowy wieczór po kilkugodzinnej podróży dotarliśmy do campingu „Loch Ness” w Gackach. zgadzało się wszystko włącznie z tragiczną drogą dojazdową… oraz jeziorem (tak naprawdę stawem). w bramie przywitał nas wirtualny znajomy z forum karawaning.pl. „Prezes” Jacek wprowadził nas na camping, sam właściciel widząc w czyich jesteśmy rękach ograniczył się do pobrania opłaty… Read more →

w Pacanowie kozy kują…

Do Gacek zawiodła nas chęć pokazania dzieciom Pacanowa, miejsca, do którego wedle bajkowych przekazów podróż swego życia odbywał najsłynniejszy polski koziołek. po spokojnej nocy na campingu rano ruszyliśmy więc do miasteczka spopularyzowanego przez Kornela Makuszyńskiego. spacerowaliśmy po nim dwie godziny… Pacanów ogłosił się europejską stolicą bajki, ale na wyrost- póki co na to miano nie zasługuje. W przeddzień wielkiej imprezy… Read more →

powrót

Ze względu na długą drogę powrotną zdecydowaliśmy się nie czekać do niedzieli. Pożegnaliśmy towarzystwo i w sobotnie południe ruszyliśmy w kierunku domu. W strugach deszczu pokonywaliśmy kolejne kilometry, zatrzymaliśmy się dopiero w Łodzi, by zatankować paliwo i zjeść hamburgera w McDonalds. Po chwili odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę, ostatecznie zatrzymaliśmy się na stacji w Łysomicach w okolicy Torunia. Nocleg spędziliśmy… Read more →

księżyc na nocnym niebie

na długi weekend do Ustronia

spakowaliśmy naszego busa i około 4 rano ruszyliśmy na południe. przez pierwsze godziny jazdy towarzyszył nam księżyc. był z nami na bramkach autostrady… nad ranem księżyc nadal widniał na niebie… w końcu jednak ustąpił miejsca słońcu 🙂 w trasie naszą uwagę zwrócił ten kamperek: jechało się nam całkiem przyjemnie, ale zmęczenie dało się we znaki, tym bardziej ucieszyło nas, gdy… Read more →

marzenia sie spelniaja…

Marzenia sie spelniaja… Jedne szybko, inne troche pozniej- najwazniejsze, zeby nie przestawac marzyc! Kiedy 8 lat temu wyjezdzalam ze Szczyrku, po krotkim pierwszym spotkaniu z moim przyszlym mezem obiecalam sobie, ze wrocimy tu razem jeszcze kiedys- nie myslalam, ze wrocimy z przychowkiem!:) Dzis razem z corkami odwiedzilismy to miejsce ponownie i zaskoczyl nas Szczyrk bardzo- pozytywnie!- i wzruszyl nie mniej… Read more →

Czantoria

te gore widzimy z naszego kempingu, a jesli wyjdziemy jej kawalek naprzeciw to widac poczworne fotele (czteroosobowe sofy, jak mowily dziewczynki:) sunace po linie. Do stacji wyciagu idziemy spacerem bo to naprawde niedaleko. Obok wejscia do kas leza poprzednie podwojne foteliki i czekaja na klienta;)Caly wyciag jest wlasciwie nowy i bardzo nowoczesnie wyglada!Kolejny raz nasza Marianna otrzymuje gratisowa podroz na… Read more →

Ustroń

znaleźliśmy się w centrum uzdrowiska. pospacerowaliśmy po parku zdrojowym… kąpiel w Wiśle? nie tym razem… zatrzymaliśmy się na obiad w słynnej gospodzie góralskiej. ze względu na weekend oraz trwający właśnie Tydzień Kultury Góralskiej, a co za tym idzie tłum gości, czas oczekiwania co najmniej 60 minut 🙁 całe szczęście można zamówić coś z grilla, szybko i- nie da się ukryć-… Read more →

na parkingu Leśnego Parku Niespodzianek

Leśny Park Niespodzianek

dzisiaj odwiedziliśmy Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu. kontakt ze zwierzętami zawsze budzi pozytywne emocje, tutaj główną atrakcją miały być… zacznijmy jednak od początku 🙂 rankiem wyruszyliśmy z samochodem do parku zwierząt, który położony jest w Ustroniu-Zawodziu. zaparkowaliśmy auto i ruszyliśmy do bram parku. jeszcze tylko chwila przy kasie… za bramą przywitały nas zwierzaki. jednak prawdziwym magnesem, dla którego tutaj przybyliśmy… Read more →

wyprawa na Mierzeję Bukową

mieliśmy plan, żeby tego lata odwiedzić jeszcze pełne morze. pogoda już niezbyt ładna (silne wiatry), ale obiecaliśmy dzieciom i nie sposób było się wykręcić :-] we wtorek po obiedzie załadowaliśmy się i ruszyliśmy w kierunku Dąbkowic… Trójmiasto zapchane :-[ zanim minęliśmy Redę mieliśmy już godzinę niedoczasu, całe szczęście potem było już lepiej. lepiej nie znaczy zupełnie dobrze, bo drogi nadmorskie… Read more →

Dąbkowice dzień drugi i wcale nie ostatni ;-)

obudziliśmy się po nie do końca przespanej nocy… dobre miejsce blisko plaży, ale ujadający pies dał się we znaki. podobno przeganiał lisy, cóż z tego, kiedy nam przypomniały się wszystkie noce na kempingach wyposażonych w psy ;-] zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy rowerami (z dziećmi w przyczepce) do Dąbek. dziurawa droga ponownie zwróciła na nas swoją uwagę, ale na rowerach doceniliśmy… Read more →

OW "Mierzeja"

ośrodek „Mierzeja” zlokalizowany jest w bardzo ciekawym miejscu naszego wybrzeża, na wąskiej mierzei, która odgradza jezioro Bukowo od morza. malownicza droga dojazdowa, bliskość morza, spokój to niewątpliwe atuty tego miejsca. niestety nawet najlepsza obsługa nie jest w stanie przyćmić mankamentów, czyli zaniedbanego pasa zieleni będącego jednocześnie placem kempingowym (nie chodzi o nieprzystrzyżoną trawę, ale rozlatujące się ławki, odrapany płot, itp.),… Read more →

jedziemy do Łazów :-)

po śniadaniu zaczęliśmy się pakować do wyjazdu. dziewczynki oczywiście na sam koniec zapoznały nową koleżankę. ośrodek opuszczaliśmy bez żalu zachęceni reklamą pobliskiego kempingu w Łazach, ale ponowny przejazd drogą przez mierzeję, widok na przystań w Dąbkach znowu chwyciły za serce… kilometry drogi mijały nam w rytm stukotu obijania się bocznej ściany o ramę przyczepy. nasze wspaniałe drogi okazują się zabójcze… Read more →

Ogrody Tematyczne w Dobrzycy

wczoraj cieszyliśmy się sielską atmosferą na rodzinnym campingu, ale potem przyszła noc…tuż obok nas, chociaż plac wcale nie był zapełniony, rozbiła się rodzina z namiotem. późnym wieczorem rozpoczęli imprezę, a skończyli ją późno w nocy. w dodatku z powodu ulewnego deszczu i prawdopodobnie przeciekającego namiotu, wiele razy biegali do samochodów trzaskając drzwiami… niewyspani po śniadaniu ruszyliśmy na wycieczkę do Dobrzycy,… Read more →

na koniec wakacji do Krynicy

ostatni wakacyjny weekend postanowiliśmy spędzić w Krynicy Morskiej. nigdy jeszcze nie byliśmy, a z Gdańska mamy bardzo blisko, nie było więc wyboru 😉 rankiem wjechaliśmy na kemping „Gallus”, na którym było już czuć atmosferę końca wakacji. sporo wolnego miejsca, pozostali karawaningowcy powoli szykowali się do wyjazdu… w czasie gdy my szukaliśmy prostego miejsca na ustawienie przyczepy, dziewczyny wyskoczyły na plac… Read more →

węzeł sanitarny na kempingu 'Gallus'

kemping ‚Gallus’

kemping ‚Gallus’ należy do ‚sieci’ kempingów rekomendowanych przez PFCC i nosi nr 71. położony jest w spokojnym miejscu, wśród drzew, blisko plaży. ceny przystępne, warunki przyzwoite. w sezonie, jak i cała Krynica, oblegany. wspominałem już o placu zabaw, dzieci czują się tutaj bardzo dobrze. sanitariaty w dużej ilości i czyste, jedynie problem sprawia prysznic na monety, ale można się przyzwyczaić.… Read more →

kempingowanie z motocyklem w tle

na plażę

kiedy jedliśmy obiad koło nas przejechał motocykl z dwoma osobami na pokładzie. ojciec z synem przyjechali na weekend nad morze. niestety musiał wystarczyć im namiot. później ruszyliśmy na plażę, było blisko więc mogliśmy zabrać sporo sprzętu, plażowego. rybackie łodzie na plaży dodawały uroku… niestety polska bylejakość i brzydota tutaj również daje się we znaki 🙁 po powrocie z plaży dziewczyny… Read more →

spacer po plaży w Krynicy

Krynica- dzień drugi

dzisiaj do Krynicy postanowiliśmy dotrzeć plażą. zdjęliśmy więc, jak wszyscy, buty i ruszyliśmy w drogę. zeszliśmy z plaży i ruszyliśmy do centrum Krynicy. dla dzieci największą atrakcją było wesołe miasteczko. wcale nie mniejszą atrakcją okazał się obiad w karczmie rybnej. karta dań robiła wrażenie już bez otwierania, a menu naprawdę okazało się bogate. wspaniała zupy rybna i grzybowa, rewelacyjna ryba… Read more →

pożegnanie z Krynicą

rano ruszyliśmy na krótki spacer na plażę. na chwilę zatrzymaliśmy się przy chatce rybackiej. z Krynicy oprócz wspomnień do domu zabraliśmy dzieło naszych córek… Krynica pozostała w naszych myślach, obiecujemy sobie kiedyś tutaj jeszcze wrócić, może nawet na kemping Gallus. Read more →

w drodze do Gąsawy

w piątkowy poranek mieliśmy wyjechać na Pałuki. świetnie wszystko zaplanowaliśmy, teściową mieliśmy odebrać z okolic Stoczni Gdańskiej, gdzie poddawała się, jak co dzień, rehabilitacji. i wszystko by się udało, gdyby nie awaria pompy wody… telefon do pana Lwa i jego późniejsza szybka interwencja pozwoliły wyjechać nam około południa. przerwę w podróży zaplanowaliśmy na stacji paliw BP w miejscowości Morgi, chociaż… Read more →

wieczór w Gąsawie

przed godziną 16 dojechaliśmy na camping LOK w Gąsawie. dziewczyny od razu ruszyły do ogromnej piaskownicy 😉 na campingu stało jeszcze kilka przyczep, ale „nasze” miejsce było wolne po zameldowaniu się zjedliśmy obiad i mogliśmy ruszyć na spacer w jednych miejscach nic się nie zmieniło od zeszłego roku… a w innych położono nowy asfalt i chodniki… wybrukowano teren wokół kościoła… Read more →