Kategoria: Jadransko more ‚2010 (Chorwacja)

plany są po to, żeby je zmieniać ;-)

Od pierwszych chwil naszej wspólnej podróży po Bawarii „Dudusie” z forum Camperteam.pl kusiły nas Chorwacją. Odwiedzili ją już kilka razy, w zeszłym roku po raz pierwszy kamperem. Przekonywali nas, że musimy tam pojechać, oczywiście z nimi 🙂 Wakacje mieliśmy już zasadniczo zaplanowane: wraz z końcem szkoły zwyczajowo ustawiamy przyczepę nad jeziorem i siedzimy tam ile się da. Nasz „kawałek nieba… Read more →

wyjazd

O 5 rano przyszedłem na parking. Odpaliłem samochód i w kamerze cofania zobaczyłem pusty bagażnik rowerowy. Wyskoczyłem z samochodu i już było pewne, że w nocy po wycięciu dziury w siatce i rozcięciu grubego łańcucha skradziono nam 2 rowery… Szok, że ktoś śmiał ruszyć moją własność, niedowierzanie, że stało się to na strzeżonym parkingu, rozgoryczenie, bo oznacza to wyjazd bez… Read more →

dzisiejszy cel: granica węgiersko-słoweńska

chyba mamy zepsuty przekaźnik wentylatora, w każdym razie ruszyliśmy rano do Rybnika z zamiarem zakupu nowego. na miejscu Wojtek prowadzi nas do znanego sobie warsztatu, niestety jest zamknięty. odwiedzamy kilka sklepów i hurtowni, ale bez rezultatu. w jednym z warsztatów elektromechanicznych dostajemy za 15 zł używany przekaźnik, dzięki czemu możemy bezpiecznie ruszyć w dalszą drogę. pozostały jeszcze tylko zakupy w… Read more →

za kilka godzin będziemy się kąpać w Adriatyku :-)

rano jemy szybkie śniadanie i ruszamy w drogę. za chwilę granica słoweńska, a potem drogą krajową przez Lendavę szybko docieramy do Chorwacji.na granicy kupujemy kuny i kierujemy się ku autostradzie. po drodze tankujemy chorwacką ropę droga do wyjazdu w Karlovac mija szybko i przyjemnie, ale kosztuje nas 131 kun. kierujemy się drogą nr 1 na południe. trasa miejscami ciężka, stromo,… Read more →

Trogir

przed wieczorem wyszliśmy na spacer. okazało się, że z pobliskiej przystani pływają taksówki wodne do Trogiru (dorosły 15, dziecko 10 kun) popłynęliśmy… sternik włączył chorwackie radio i podśpiewując sobie pociągał wesoło z butelki (zawiniętej w papierową torebkę). nabrał animuszu i w pewnym momencie wykonał ostry zwrot i dał całą naprzód, by wpłynąć na przystań przed większą motorówką… troszkę nas woda… Read more →

Split

poprzedniego dnia widzieliśmy przystań dla statków pływających do Splitu, więc rankiem jadąc z Wojtkiem na rowerach na targ rybny, z którego wróciliśmy z pustymi rękami, bo chorwackie nazwy nic nam nie mówiły (!), zajrzeliśmy na rozkład „Bura Line”. po powrocie na camping i szybkim śniadaniu ruszyliśmy pieszo do przystani. statek jest nieco większy niż wczorajsza taksówka, ale sama podróż przebiega… Read more →

na campingu Rozac

camping Rozac znajduje się w miejscowości Okrug na wyspie Ciovo połączonej z lądem (Trogir) mostem. bardzo podobał nam się herb miejscowości kiedy przyjechaliśmy miejsca przy plaży były zajęte, zresztą przybywającym na 1-3 dni raczej nakazują ustawiać się na środku placu. camping jest bardzo zadbany, dużo drzew (oliwki, pinie), idąc wzdłuż ścieżek mogliśmy poczuć zapach rozgrzanej słońcem lawendy i rozmarynu. jest… Read more →

droga na Peljesac

następnego dnia po śniadaniu wyruszyliśmy w drogę na półwysep Peljesac. żyzna Delta Neretvy aby lądem dostać się na Peljesac, przynajmniej dopóki nie zbudują mostu, o którym głośno, musimy przejechać przez Bośnię, ale całe szczęście dla ruchu turystycznego to tylko formalność pierwsze farmy małży i ostryg. w tej części Adriatyku mają one wyjątkowe warunki do rozwoju. kamenice kupuje tutaj nawet „car”… Read more →

zauroczyło nas Loviste

rano nachodzi nas ochota na spacer po Loviste. Przy wjezdzie na kemping rosnie przesliczna palma z czerwonym pasozytem na pniu- kwitnaca pelargonia:) Obok krzew laurowy. Nie mozna przejsc obok niego obojetnie- za kazdym razem zrywam jeden listek, pocieram w dloniach i wdycham cudowny zapach… droga prowadzi wzdluz zatoki, czasem spotykamy jakies auto, nikt sie nie spieszy….najczesciej miejscowi nie maja tablic… Read more →

loviste ciag dalszy…

plaza w Loviste zbudowana jest z otoczakow co nadaje jej bardzo naturalny charakter. Dopelnieniem tej naturalnosci sa muszelki, ktore mozna tu znalezc czesciej niz na innych plazach. dziewczynki zazyczyly sobie specjalistyczny sprzet:)- czyli siatke na bambusowym kiju. nie przypuszczalam, ze zajmie je na dlugie godziny! dostaly amoku, co chwile jedna z nich wybiegala z wody trzymajac w dloni kolejny „najpiekniejszy”… Read more →

Orebic, Korcula

przez Orebic na Korcule

rankiem spakowaliśmy się i ruszyliśmy w dalszą część włóczęgi. smutno opuszczać gościnną wioskę… i znowu piękne widoki na Adriatyk w oddali zobaczyliśmy też Korculę, na którą chcemy popłynąć zbliżamy się do Orebica. dojeżdżając do przystani promowej przepuszczamy jeden prom, bo chcemy zaprosić córki na obiecane jeszcze w Gdańsku lody niestety nie możemy zatrzymać się przy przystani, jest zakaz postoju dla… Read more →

popołudnie na wyspie

dojechaliśmy na camping Kalac i zaczęliśmy szukać miejsca. nasz towarzysz zbytnio zawierzył swoim zdolnościom językowym i wrócił do nas z propozycją jedynych wolnych w jego mniemaniu miejsc. było tam zbyt ciasno więc wkroczyliśmy do akcji i wespół z panem z obsługi znaleźliśmy miejsca, jeśli nie idealne to na pewno przyzwoite, z dużą ilością cienia, blisko sanitariatów, aczkolwiek trzeba się było… Read more →

Korcula- pozegnanie

wiedzielismy, ze jeszcze tylko jeden dzien na Korculi i bedziemy musieli opuscic goscinne progi tej wyspy: W zwiazku z tym szkoda nam bylo czasu na plazowanie od rana i wybralismy sie do miasta, zeby moc zobaczyc Korcule w pelnym sloncu. Droga do miasteczka wygladala tego dnia troche inaczej…zalana slonecznym blaskiem roslinnosc byla bujna i soczysta. tak jak wczoraj spotykalismy koty-… Read more →

jedziemy na Hvar

rankiem spakowaliśmy się i ruszyliśmy w dalszą drogę. najkrótsza trasa z Korculi na Hvar prowadzi promem do miasta Stari Grad, który pływa dwa razy w tygodniu. postanowiliśmy zaoszczędzić 200 zł i wybraliśmy drogę wzdłuż półwyspu Peljesac i drogą nadmorską do Drvenika, i stamtąd promem na Hvar. najpierw prom do Orebica żegna nas ostatni korczulański kot… Korcula pozostaje już tylko wspomnieniem,… Read more →

Vrboska

obudziliśmy się we wspaniałych nastrojach. jedząc śniadanie mieliśmy okazję obserwować małego ptaszka, który skakał po ziemi w pobliżu naszych kamperów. wkrótce przyleciał rodzic, by nakarmić małego, okazało się, szpaka. zaplanowaliśmy sobie dzisiaj wycieczkę do Vrboskiej, „idyllicznego miasteczka” położonego ledwie kilka km od Starego Gradu (jedyny camping w miasteczku przeznaczony jest wyłącznie dla naturystów), ruszyliśmy więc na przystanek autobusowy. na autobus… Read more →

Stari Grad

na campingu pojawiła się jeszcze jedna polska załoga – Endi z Kołobrzegu z rodziną w drodze na autobus do Vrboskiej zrobiliśmy w miasteczku kilka zdjęć. za dnia uliczki w Starim Gradzie są puste. czasem tylko jakiś tubylec przemknie na rowerze, miejscowa kobieta wyjdzie po zakupy reklama dźwignią handlu wielką przyjemność sprawiało nam zaglądanie do ogródków w Starim Gradzie. egzotyczna roślinność… Read more →

na koniec Hvaru… albo jeszcze dalej ;-)

rano rozstaliśmy się z towarzyszami podróży i wyjechaliśmy ku zachodniemu krańcowi wyspy, w okolice miasta Hvar. prowadzi do niego odnowiona droga oraz tunel najpierw chcieliśmy zatrzymać się na niedużym rodzinnym campingu Milna położonym kilka kilometrów od stolicy wyspy (w samym Hvarze nie ma campingu), ale nie było miejsca na dużego kampera. z trudem zawróciliśmy i pojechaliśmy na oddalony o 4… Read more →

wycieczka do miasteczka

z campingu do miasteczka kursuje bus, bilety kupuje się w recepcji po przyjeździe w oczy rzuciły nam się stragany. zabudowania miejskie zaprojektowane tak, by nie zaburzać ich piękna 😉 w pobliżu znajduje się targ. nie grzeszy urodą, ale będzie nam się dobrze kojarzyć, bo skosztowaliśmy tutaj kilku rodzajów sera kupując prawie kilogram specjału z wyspy Pag, w którym się zakochaliśmy… Read more →

13.30 do Rijeki

dwie doby na Camp Vira kosztowały nas 663 kuny, to najdroższy camping na naszej trasie! zrobiliśmy serwis i odjechaliśmy do Stari Grad. kampera zaparkowaliśmy na campingu Jurjevac, na którym gościliśmy kilka dni temu Endi jeszcze biwakował, Duduś już wyjechał do Polski, camping prawie pusty… my tymczasem poszliśmy zwiedzić miasto, bo poprzednim razem nie do końca nam się to udało obejrzeliśmy… Read more →

pożegnanie z Chorwacją

noc minęła nam spokojnie. w promowej kabinie podobnie jak w kuszetce pociągu PKP relacji Gdańsk-Katowice, którym w marcu jechaliśmy po naszego kampera, było trochę za ciepło. wielka szkoda, że Jadrolinija nie oferuje znanego np. z rejsów z Włoch do Grecji systemu „camp on board”, który umożliwia m.in. spanie w kamperach. nie narzekamy jednak na podróż, chociaż wibracje i hałas, były… Read more →

długa droga do domu

z Rijeki ruszyliśmy na Opatiję, a potem drogą nr 8 do Rupa, stąd do Sapjane (granica ze Słowenią). droga minęła szybko, Chorwację żegnaliśmy z wielkim smutkiem Słowenia nie zauroczyła nas, nic dziwnego, że Słoweńcy pędzą latem nad chorwackie morze… jadąc drogą nr 7 bardzo szybko dotarliśmy do granicy z Włochami dalej kierowaliśmy się na Basovizza, Villa Opicina, Prosecco i omijając… Read more →