Nie o wolność nam chodzi…

bo kamper to wielkie uzależnienie. Chodzi o to, że teraz dom jest zawsze z nami! Jako cele podróży wybieramy miejsca atrakcyjne również dla naszych córek, stąd familijny charakter relacji.

Orebic, Korcula
Arrow
Arrow
PlayPause
Slider


Udostępniamy Wam ten rodzinny pamiętnik z podróży, by podzielić się tym co nas spotkało. Staramy się jednocześnie zachęcać do takiego stylu życia, sposobu podróżowania i przeżywania przygód.

Bloga dedykujemy wszystkim, którzy się zdecydowali 🙂

  2 comments for “Nie o wolność nam chodzi…

  1. Agata
    13 lutego 2016 at 00:05

    Kalispera! 🙂

    Zaglądam do Was od czasu do czasu i jak dziś zobaczyłam zmieniony layout strony to postanowiłam napisać 🙂

    Dziękuję, że stworzyliście takie fantastyczne miejsce w sieci!
    Czasami, aby poprawić sobie humor przychodzę do Was i czytam, nacieszę oczy widokami, wypatrzę nowe szczegóły na zdjęciach, dowiem się czegoś nowego (mimo, że praktycznie wszystko przeczytałam od deski do deski 😉 ), ogrzeję się się greckim słońcu i zmoknę w bawarskim deszczu… zrelaksuję się i wracam do swojego życia…

    Mimo, że pewnie jest jakiś ważny powód, dlaczego nie piszecie o nowych podróżach, to sprawdzam z nadzieją, że może pojawi się ciąg dalszy wakacyjnej Grecji 2013 i jakieś nowe przygody 😉 )

    A i bardzo dziękuję, za kanał na youtube 🙂
    Gratuluję i podziwiam!
    Granie na skrzypcach to niespełnione marzenie, ale może w przyszłym życiu… 😉
    Moje ulubione utwory to Mani „Прогулка”, a Oli ‚Taniec Hiszpański’, sama nabiłam pewnie ponad tysiąc wyświetleń :))

    Btw. (pewnie Ameryki nie odkryję) ale imiona Dziewczynkom wybraliście świetne i razem składają sie na imię Mamy – Mari(anna)Ola(Aleksandra) po prostu magia! 🙂 nie wiem czy to celowe, ale dla mnie magiczne 🙂

    A i dziękuję za przepisy – nie moge sie najeść ‚gigantes sto furno’, fetą z pieca, revani, bułeczkami… :), hiram jest genialny! Miałam też kilka podejść do kaszy jaglanej i wydawała mi się koszmarna w smaku, a sposób przygotowania Rozy pomógł odczarować proso 🙂 Żałuję, że nie ma nowych przepisów, bo każdy, który wypróbuję jest hitem 🙂 ale ciesze się z tych co są 🙂

    Jesteście prawdziwymi ambasadorami Grecji i żywą reklamą motorhome 🙂 , nigdy nie byłam w Helladzie, a tęsknię do Jej smaków, plaż, krajobrazów… jedynie 4 razy nocowałam pod namiotem, a kamper to moje przeznaczenie i fantastyczny sposób podróżowania i poznawania świata!

    I dziękuję za Dimitrisa Mitropanosa, jak słyszę zwłaszcza studyjne nagranie Roza, to się wzruszam do łez…

    Pewnie takie wynurzenia są dziwne, bo całkiem obca tak pisze, ale nie jestem hejterem, czy psycholem :)) Mam męża, nie mam dzieci, również emigrowałam (wspominaliście na fb) za lepszym życiem, tylko troszkę dalej od Polski, bo do Anglii i tak mieszkam tu od 3 lat.

    Mam nadzieję, że poprawiło się u Was finansowo i rodzinnie, może już jesteście razem w DE, a może już w PL? 🙂

    Może za osobiście napisałam? może nie wyświetlajcie tego komentarza? albo wytnijcie coś, albo zróbcie co chcecie 🙂

    W sumie to tak pod wpływem chwili pisze to wszystko, jutro szpital i ważne badanie, w tle śpiewa Dimitris i tak jakoś nostalgicznie mi się zrobiło… a już wiele razy obiecywałam sobie, że napiszę jakiś komentarz i dziś stało się 😀

    Jeszcze raz dziękuję za wszystko 🙂
    Musicie być fantastycznymi ludźmi w realu! 🙂
    Niech Wam się dzieje jak najlepiej, dużo, dużo zdrowia, braku trosk finansowych, dobrych ludzi wokół, sukcesów na wszystkich polach działania i wszystkiego najlepszego!
    Trzymajcie się ciepło!
    Kalinichta!*

    Agata

    *chociaż Wy jako ranne ptaszki pewnie przeczytacie rano, zatem Kalimera! :))

  2. ada
    7 sierpnia 2017 at 15:24

    przepiękny wpis i zdjęcia! macie rację, kamper to uzależnienie. kto raz po0jechał, ten wie o co chodzi 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *